Stetoskop Littmann lub Crocsy za 1 zł + 10% rabatu!
Pacjent z sodem 104 mmol/l na dyżurze? To poważny stan, ale bez paniki! Choć hiponatremia to najczęstsze zaburzenie elektrolitowe na oddziałach szpitalnych, jej prawidłowa diagnostyka i leczenie wciąż spędzają sen z powiek wielu młodym lekarzom. W tym odcinku bierzemy na warsztat niski poziom sodu i rozkładamy go na czynniki pierwsze.
Korzystając z obrazowych metafor (takich jak garnek zupy z kluskami!) oraz analizując trzy konkretne przypadki kliniczne, nauczysz się, jak sprawnie odróżnić hiponatremię rzekomą od prawdziwej oraz jak prawidłowo ocenić stan nawodnienia pacjenta. Dowiesz się również, dlaczego zbyt szybkie wyrównywanie elektrolitów może skończyć się tragicznie dla układu nerwowego i jak bezpiecznie prowadzić płynoterapię. Ten odcinek to potężna porcja praktycznej wiedzy internistycznej – idealna pigułka przed dyżurem, egzaminem i codzienną pracą z pacjentem!
Sód, hiponatremia, stężenie sodu w surowicy, zaburzenie elektrolitowe, gospodarka wodna, płyny pozakomórkowe, ciśnienie osmotyczne, niewydolność serca, niewydolność nerek, łagodna hiponatremia, umiarkowana hiponatremia, ciężka hiponatremia, stan objętościowy, ostra hiponatremia, osmoza, osocze, neurony, obrzęk mózgu, ciśnienie śródczaszkowe, wklinowanie, ból głowy, nudności, wymioty, zaburzenia orientacji, drgawki, śpiączka, zgon, przewlekła hiponatremia, zaburzenia równowagi, utrata masy kostnej, senność, zmęczenie, spowolnienie myślenia, diagnostyka, osmolalność, toniczność, glukoza, komórki, przestrzeń pozakomórkowa, hipertoniczność, hipotoniczność, hiponatremia niehipotoniczna, pseudohiponatremia, szpiczak, hiperlipidemia, hiponatremia hiperosmolarna, hiperglikemia, substancja osmotycznie czynna, hiponatremia hipotoniczna, stan nawodnienia, hipowolemia, izowolemia, hiperwolemia, przypadek kliniczny, wywiad, biegunka, mocz, śluzówki, fałd skórny, hipotensja, ciśnienie tętnicze, tętno, tachykardia, osmolalność osocza, mocznik, kreatynina, przednerkowe uszkodzenie nerek, osmolalność moczu, sód w moczu, hiponatremia hipotoniczna hipowolemiczna, niedobór objętości, diuretyki, płyny izotoniczne, infuzja, sól fizjologiczna, korekcja sodu, mielinoliza mostu, hiponatremia hipotoniczna izowolemiczna, SIADH (zespół nieadekwatnego wydzielania wazopresyny), hormon antydiuretyczny, zapalenie płuc, nowotwory, drobnokomórkowy rak płuca, zespół paraneoplastyczny, choroby ośrodkowego układu nerwowego, urazy, infekcje, diuretyki tiazydowe, SSRI, NLPZ, escitalopram, depresja, obrzęki nóg, niewydolność kory nadnerczy, podaż płynów, stan neurologiczny, sól doustna, duszność, wodobrzusze, zaostrzenie niewydolności serca, hiponatremia hiperwolemiczna, rzut serca, marskość wątroby, zespół nerczycowy, diuretyki pętlowe, furosemid, wlew ciągły, diureza, demielinizacja, zespół zamknięcia, śmiertelność, 3% NaCl (hipertoniczny roztwór chlorku sodu).
Starannie wyselekcjonowane materiały, gotowy plan pracy, systematyzacja wiedzy, najlepsza baza pytań – z nami możesz skupić się na tym, co najważniejsze – swojej nauce!
Lekarz 1: Cześć! Miałam wczoraj pacjenta z bardzo niskim stężeniem sodu – 104 mmoli na litr. Pomyślałam, że moglibyśmy dzisiaj omówić ten temat!
Lekarz 2: O, to rzeczywiście bardzo mało! Słyszałem, że takiego poziomu nie wolno wyrównywać zbyt szybko, chyba że towarzyszą mu ciężkie objawy. Świetny pomysł – przegadajmy to!
Lekarz 1: No dobra, to lecimy! Jak definiujemy hiponatremię?
Lekarz 2: Według źródeł jest to stan, w którym stężenie sodu w surowicy spada poniżej 135 milimoli na litr.
Lekarz 1: Mhm. To zdecydowanie najczęstsze zaburzenie elektrolitowe. Szacuje się, że występuje nawet u 20–30% pacjentów hospitalizowanych – szczególnie na oddziałach internistycznych. Wiesz, skąd tak duża częstość?
Lekarz 2: Hiponatremia ma ścisły związek z gospodarką wodną. Sód odpowiada za objętość płynów pozakomórkowych i ciśnienie osmotyczne. Nic dziwnego, że pojawia się w niewydolności serca, nerek czy jako powikłanie leczenia tych chorób. A ponieważ cierpi na nie wielu pacjentów, będziemy się z nią często spotykać.
Lekarz 1: No dobra, to teraz podchwytliwie – powiedziałeś, że hiponatremia to stan, gdy stężenie sodu spada poniżej 135 mmol/l. A co, jeśli pacjent ma 134? Powinniśmy traktować to poważnie?
Lekarz 2: Zgodnie z definicją to łagodna hiponatremia. Mało prawdopodobne, aby taki poziom sam w sobie stanowił realne zagrożenie. Żeby to uporządkować, przypomnę, że hiponatremię dzielimy na trzy stopnie: łagodną: 130–134, umiarkowaną: 125–129 i ciężką: poniżej 125.
Lekarz 1: Okej, czyli znasz wartości graniczne, fajnie. Niektóre źródła przyjmują nieco inne normy, ale darujmy sobie ich omawianie – jak się domyślasz, nie liczby są tu kluczowe.
Lekarz 2: Jasne. Tak naprawdę hiponatremia to w większości przypadków zaburzenie gospodarki wodnej organizmu względem zasobów sodu – i w tym kontekście powinniśmy ją oceniać, a nie opierać się wyłącznie na wyniku laboratoryjnym.
Lekarz 1: Świetnie! To jak się za to zabrać?
Lekarz 2: Z tego, co czytałem, trzeba ocenić cztery rzeczy: obecność i ciężkość objawów, czas trwania hiponatremii, jej przyczynę oraz „stan objętościowy” pacjenta. Trochę tego dużo… aż mi ciśnienie zaczyna rosnąć…
Lekarz 1: Ciśnienie osmotyczne?
Lekarz 2: Haha! No dobra, to powiedz – skoro to takie częste zaburzenie, to czy stanowi realne zagrożenie w jakimś odsetku przypadków?
Lekarz 1: Oj, nie daj się zwieść. Hiponatremia może być naprawdę poważnym zagrożeniem – szczególnie jeśli pojawi się nagle i osiąga bardzo niskie wartości.
Lekarz 2: Czyli niebezpieczna jest głównie ta ostra, tak? Kryterium czasowe, z tego co pamiętam, to poniżej 48 godzin.
Lekarz 1: Dokładnie. Kiedy stężenie sodu w osoczu gwałtownie spada, osocze staje się bardziej rozcieńczone w stosunku do wnętrza komórek. Zgodnie z prawami osmozy oba środowiska dążą do wyrównania.
Lekarz 2: Woda z osocza zacznie przepływać do komórek.
Lekarz 1: A co się stanie, jeśli tymi komórkami będą neurony?
Lekarz 2: Hm… wtedy może rozwinąć się obrzęk mózgu. Wzrasta ciśnienie śródczaszkowe i ryzyko wklinowania.
Lekarz 1: Mhm. Objawy narastają – ból głowy, nudności, wymioty, zaburzenia orientacji, drgawki, aż w końcu śpiączka i zgon.
Lekarz 2: Okej, to brzmi naprawdę poważnie. A co z przewlekłą hiponatremią? Czasem pacjent miesiącami chodzi z sodem 127 i nic się nie dzieje.
Lekarz 1: I tu właśnie tkwi pułapka. Przewlekła hiponatremia może być pozornie bezobjawowa, ale zwiększa ryzyko upadków przez zaburzenia równowagi i koncentracji, zwiększa ryzyko złamań, bo nasila utratę masy kostnej, oraz pogarsza jakość życia – pojawia się senność, zmęczenie, spowolnienie myślenia.
Lekarz 2: Jasne. To powiedzieliśmy sobie, czym jest hiponatremia i kiedy jest groźna. Może teraz omówmy, jak zabrać się za diagnostykę i leczenie.
Lekarz 1: Okej. Na początek chciałbym, żebyśmy wyjaśnili pojęcia osmolalności i toniczności.
Lekarz 2: Zawsze miałem z tym problem, więc proszę bardzo – kontynuuj.
Lekarz 1: Dobrze, to posłuchaj, mam dobre porównanie! Wyobraź sobie, że nasza krew to wielki garnek zupy, a komórki mózgu to pływające w niej kluski. Sód w naszej krwi to sól w tej zupie. Od jej ilości zależy, jak bardzo „słona” jest zupa, czyli jakie jest stężenie sodu. A kluski – czyli komórki – mają w środku swoją własną idealną „słoność”, którą starają się utrzymywać na stałym poziomie. Woda przepływa w zależności od tego, czy kluski są bardziej słone od zupy, czy odwrotnie – zawsze z miejsca mniej słonego do bardziej słonego.
Lekarz 2: Czyli chodzi o to, żeby zupa nie była ani zbyt mdła i bez smaku, ani za słona w stosunku do klusek?
Lekarz: Dokładnie! I tu dochodzimy do osmolalności. Osmolalność to jakby „gęstość” albo „esencjonalność” całej zupy. Zależy nie tylko od soli (sodu), ale też od innych przypraw – na przykład cukru (glukozy). Jednak to sód jest głównym składnikiem, który nie przechodzi łatwo do wnętrza klusek i „trzyma” wodę w zupie.
Lekarz 2: Okej, czyli z osmolalnością związane jest pojęcie toniczności. Jeśli osocze jest bardziej przyprawione niż komórki, powiemy, że jest hipertoniczne w stosunku do nich.
Lekarz 1: Doskonale.
Lekarz 2: But po co mi ta wiedza przy hiponatremii?
Lekarz 1: Bo zanim zaczniesz działać, musisz zrozumieć, z czym masz do czynienia. Sam niski sód to za mało – trzeba sprawdzić, czy osocze rzeczywiście jest rozcieńczone, czyli hipotoniczne. W 90% przypadków tak właśnie jest. Ale są wyjątki – te 10%, które mogą cię wyprowadzić w pole. To właśnie hiponatremia niehipotoniczna.
Lekarz 2: Czyli sytuacje, w których sód jest niski, ale osmolalność nie?
Lekarz 1: Bingo. Pierwszy scenariusz – pseudohiponatremia. Osmolalność jest prawidłowa, a laboratorium pokazuje zaniżony sód. Dlaczego? Bo osocze jest „zanieczyszczone” dużą ilością tłuszczu albo białek – na przykład w szpiczaku albo w ciężkiej hiperlipidemii.
Lekarz 2: Czyli wynik jest fałszywy?
Lekarz 1: Dokładnie. To trochę jakbyś rozcieńczał zupę, ale zamiast dolać wody, wrzucił do niej mnóstwo tłuszczu. Objętość się zmienia, ale zawartość soli – niekoniecznie. Analizator może się wtedy „pomylić”.
Lekarz 2: Dobra, a drugi scenariusz?
Lekarz 1: To hiponatremia hiperosmolarna – najczęściej w przebiegu hiperglikemii. Wyobraź sobie, że ktoś wsypał do zupy całe opakowanie cukru. Glukoza, jako substancja osmotycznie czynna, „wyciąga” wodę z komórek do przestrzeni pozakomórkowej. I ta dodatkowa woda rozcieńcza sód. Jego stężenie spada, ale nie dlatego, że go ubyło, tylko dlatego, że został rozcieńczony.
Lekarz 2: Czyli to nie jest klasyczna hiponatremia?
Lekarz 1: Nie – to efekt uboczny innego problemu, w tym przypadku hiperglikemii. Dlatego w takich sytuacjach trzeba skorygować stężenie sodu, dodając 1,6 mmol/l za każde 100 mg/dl glukozy powyżej normy.
Lekarz 2: Czyli najpierw patrzymy na osmolalność, żeby sprawdzić, czy to „prawdziwa” hiponatremia?
Lekarz 1: Tak. Jeśli osmolalność jest mniejsza niż 275 – mamy hiponatremię hipotoniczną. I to właśnie ona nas interesuje najbardziej, bo może prowadzić do obrzęku mózgu. Ale jeśli osmolalność jest prawidłowa albo podwyższona – wchodzimy w świat wyjątków i musimy myśleć inaczej.
Lekarz 2: Czyli osmolalność to taki filtr bezpieczeństwa?
Lekarz 1: In point. Bez niego możesz leczyć coś, co wcale nie wymaga leczenia – albo, co gorsza, pogorszyć sytuację. Dalej – jeśli okaże się, że mamy do czynienia z hiponatremią hipotoniczną, przechodzimy do jej dalszej analizy. Kolejnym krokiem jest ocena stanu nawodnienia pacjenta i określenie, czy mamy do czynienia z typem hipo-, izo- czy hiperwolemicznym.
Lekarz 2: Czyli wcześniej interesowało nas stężenie cząstek osmotycznie czynnych, a teraz chcemy się dowiedzieć, czy pacjent jest odwodniony, prawidłowo nawodniony czy przewodniony – dobrze to rozumiem?
Lekarz 1: W pewnym uproszczeniu – tak. Może podeprzemy się przypadkiem klinicznym?
Lekarz 2: Bardzo chętnie!
Lekarz: Dzień dobry, pani Zofio, zapraszam. Jak się pani czuje?
Pacjentka: Dzień dobry… Słabo mi jakoś… i kręci mi się w głowie.
Lekarz: Od kiedy utrzymują się te objawy?
Pacjentka: Już trzeci dzień… Zaczęło się od biegunki. Potem doszły wymioty, nic nie mogę zjeść, wszystko leci…
Lekarz: A ile mniej więcej razy dziennie ma pani biegunkę?
Pacjentka: Oj, dużo… Ciężko zliczyć, ale może pięć–sześć razy. I często wymiotuję, zwłaszcza jak próbuję coś wypić.
Lekarz: A czy próbowała się pani jakoś nawadniać?
Pacjentka: Trochę herbaty, może wody… Ale jakoś nie wchodzi.
Lekarz: Rozumiem. A jak było z oddawaniem moczu? Czy zauważyła pani, że jest go mniej?
Pacjentka: Tak, zdecydowanie mniej niż zwykle…
Lekarz: Dobrze, dziękuję. Czy poza tym coś jeszcze się działo?
Pacjentka: Nie… tylko ta ogólna słabość i jakby mi się wszystko mieszało w głowie…
Lekarz: W porządku, to teraz panią zbadam. Proszę usiąść wygodnie. Proszę szeroko otworzyć usta… Vidzę, że śluzówki są bardzo suche. Skóra też wygląda na odwodnioną. Sprawdzimy fałd skórny… trzyma się ponad dwie sekundy – czyli dodatni. Zmierzę jeszcze ciśnienie… 90 na 60. Tętno szybkie, ponad 100, czyli mamy tachykardię.
Pacjentka: Czy to coś poważnego, panie doktorze?
Lekarz: Jeszcze nie wiem, mam podejrzenia zaburzeń elektrolitowych. Musimy zrobić badania, wtedy będę mógł powiedzieć więcej. Okej, mamy już wyniki. Sód – 122, czyli zdecydowanie poniżej normy. Osmolalność osocza – 265, a więc hiponatremia hipotoniczna. Mocznik i kreatynina – podwyższone, co wskazuje na odwodnienie i przednerkowe uszkodzenie nerek. Osmolalność moczu wysoka – 480. Sód w moczu – tylko 12. Wygląda to na hiponatremię hipotoniczną z hipowolemią – odwodnienie po biegunce i wymiotach. Widać też, że organizm próbuje oszczędzać sód.
Pacjentka: Czyli to przez te wymioty…?
Lekarz: Tak, wszystko pasuje do wywiadu. Będziemy musieli panią powoli nawodnić i monitorować poziom sodu – mamy to pod kontrolą.
Lekarz 1: To lecimy – na pierwszy ogień: hiponatremia hipotoniczna hipowolemiczna, czyli niedobór objętości. Mamy sytuację, w której organizm traci zarówno sód, jak i wodę, ale więcej sodu. Źródła utraty to np. przewód pokarmowy – biegunki, wymioty, leki takie jak diuretyki, czy też skóra – przy nadmiernym poceniu się.
Lekarz 2: Nooo, nasza pacjentka rzeczywiście była odwodniona.
Lekarz 1: Tak – suche śluzówki, hipotensja, dodatni fałd skórny, tachykardia. Typowy obraz pacjenta z niedoborem płynów.
Lekarz 2: Ma to sens. Chciałbym jeszcze przeanalizować wyniki laboratoryjne. Po co nam osmolalność moczu i obecne w nim elektrolity?
Lekarz 1: Świetne pytanie! Są bardzo przydatne – pozwalają określić mechanizm powstawania hiponatremii oraz ocenić działanie wazopresyny, czyli hormonu antydiuretycznego.
Lekarz 2: Zamieniam się w słuch.
Lekarz 1: To tak: jeśli osmolalność moczu jest niska, poniżej 100 oznacza to, że nerki skutecznie rozcieńczają mocz. Wtedy przyczyną może być np. nadmierne spożycie płynów (psychogenna polidypsja) albo dieta ubogosodowa.
Lekarz 2: Okeeej, ale to nie nasz „case”.
Lekarz 1: Zgadza się. Jeśli osmolalność moczu jest powyżej 100, patrzymy jeszcze na sód w moczu. I tu kluczowe pytanie: co, jeśli sód jest niski, powiedzmy poniżej 20 mmol/l?
Lekarz 2: To znaczy, że organizm oszczędza sód – żeby nie tracić wraz z nim jeszcze więcej wody!
Lekarz 1: Dokładnie. To wynik małej „efektywnej” objętości krwi krążącej.
Lekarz 2: Czyli tak jak u naszej pacjentki – odwodniona, z sodem w moczu równym 12. Wszystko się zgadza. No dobra, to dla mnie jest już w miarę jasne. Czyli w przypadku typowego pacjenta z odwodnieniem mamy hiponatremię hipotoniczną. Pacjent wydala mocz stężony, z niewielką ilością sodu.
Lekarz 1: Można to tak w skrócie podsumować. Jak byś leczył taką pacjentkę?
Lekarz 2: Hm… płyny izotoniczne – powolna infuzja soli fizjologicznej. Monitorowanie stężenia sodu co 4–6 godzin. No i absolutnie nie wyrównujemy za szybko – korekcja nie więcej niż 8 mmol/litr na dobę, żeby nie doprowadzić do mielinolizy mostu. Ale może do tego wrócimy już na końcu?
Lekarz 1: Świetnie. To łap kolejny case!
Lekarz: Dzień dobry, nazywam się Gajewski, jestem lekarzem prowadzącym. Pan jest synem pana Romana?
Syn: Tak, tata trafił tutaj w nocy… Dziękuję, że się nim zajmujecie.
Lekarz: Oczywiście. Może pan powiedzieć, co działo się przed przyjęciem do szpitala?
Syn: Od kilku dni był jakiś… inny. Bardziej zagubiony, mówił rzeczy bez sensu. Wczoraj myślał, że jesteśmy u babci w Tomaszowie, a siedzieliśmy w jego kuchni. No i dziwnie chodził – potykał się, chwiał.
Lekarz: Kiedy to się zaczęło?
Syn: Stopniowo, może dwa–trzy dni temu. Ale tata od tygodnia bierze antybiotyk na zapalenie płuc. Lekarz rodzinny zlecił leczenie w domu, mówił, że może być osłabiony. Ale to już chyba nie samo osłabienie…
Lekarz: A czy przyjmuje jakieś inne leki?
Syn: Tak, od ponad roku bierze lek na depresję – escitalopram. Poza tym nic przewlekle. No i ostatnio pił bardzo dużo wody. Dosłownie nosił butelkę cały dzień, mówił, że „ciągle mu się chce”. Ale gorączki nie miał.
Lekarz: Rozumiem. Czy zauważył pan jakieś obrzęki nóg, trudności z oddychaniem, zmiany w ilości oddawanego moczu?
Syn: Nie. Nie miał opuchniętych nóg, normalnie oddaje mocz. W sumie poza tym, że był zdezorientowany, wyglądał jak zawsze.
Lekarz: Dobrze. Zbadam go teraz. Skóra elastyczna, błony śluzowe wilgotne… brak cech odwodnienia. Nie widać też przewodnienia – brak obrzęków, oddech spokojny, osłuchowo czysto. Brzuch miękki. Ciśnienie w normie. GCS – 14, czyli lekka dezorientacja. Mamy też pierwsze wyniki: sód – 122, osmolalność osocza – 260, czyli hiponatremia hipotoniczna. Mocz zagęszczony – osmolalność 540, sód w moczu 62. TSH i kortyzol w normie. Panie Michale, dziękuję, że pan to wszystko opowiedział – to bardzo pomaga. Wygląda na to, że wiemy już, w którą stronę iść. Tata zostanie u nas na oddziale, będziemy dokładnie monitorować jego stan.
Syn: Czy to coś poważnego?
Lekarz: Może być, ale najważniejsze, że zareagowaliście w porę. Będziemy działać ostrożnie i na bieżąco pana informować.
Lekarz 1: No to mamy drugi wariant – hiponatremię hipotoniczną izowolemiczną. Czyli pacjent nie wygląda na odwodnionego, nie ma też obrzęków – z zewnątrz wszystko wydaje się w porządku.
Lekarz 2: I to jest właśnie pułapka! Bo ten typ hiponatremii – choć może wyglądać niewinnie – jest tak naprawdę najczęstszy, zwłaszcza u hospitalizowanych starszych pacjentów.
Lekarz 1: Tak. Klasyczny przykład to SIADH, czyli zespół nieadekwatnego wydzielania wazopresyny – znanej też jako hormon antydiuretyczny.
Lekarz 2: Czyli hormonu, który normalnie powinien pojawić się wtedy, gdy jesteśmy odwodnieni albo mamy wysoką osmolalność?
Lekarz 1: Dokładnie. Ale w SIADH organizm działa trochę jak nadgorliwy ochroniarz – wkracza do akcji, nawet jeśli nikt go nie wołał. Wazopresyna wydziela się bez powodu, a nerki zaczynają zatrzymywać wodę. I chociaż nie ma realnego odwodnienia, organizm działa tak, jakby chciał się ratować.
Lekarz 2: Czyli więcej wody, ale sód zostaje taki sam – efekt? Rozcieńczenie sodu i hiponatremia. A jakie są przyczyny SIADH?
Lekarz 1: Przede wszystkim choroby płuc – jak u pana Romana: zapalenie płuc. Ale też nowotwory, np. drobnokomórkowy rak płuca, który sam produkuje wazopresynę. To klasyczny przykład zespołu paraneoplastycznego – warto zapamiętać na egzamin. Do tego dochodzą choroby ośrodkowego układu nerwowego – urazy, infekcje – oraz leki: na czele z diuretykami tiazydowymi, SSRI, niektóre NLPZ.
Lekarz 2: Zapisane!
Lekarz 1: U pana Romana mieliśmy i infekcję płuc, i SSRI – więc wszystko pasuje.
Lekarz 2: A gdyby nie SIADH, mogłaby to jeszcze być niewydolność kory nadnerczy – ale to już zostawmy do doczytania naszym słuchaczom.
Lekarz 1: Co do leczenia – podstawą jest ograniczenie podaży płynów. Zwykle do 800–1000 ml na dobę.
Lekarz 2: A co z lekami?
Lekarz 1: Jeśli to możliwe – odstawiamy podejrzany lek, np. SSRI. Monitorujemy stan neurologiczny i stężenie sodu. A jeśli nie ma poprawy, możemy rozważyć dodanie diuretyków lub podawanie soli doustnej.
Lekarz 2: No dobra, to lecimy z ostatnim case’em!
Lekarz: Dzień dobry, panie Tadeuszu. Jak się pan czuje?
Pacjent: Ciężko, panie doktorze… Duszno mi cały czas. Nawet jak leżę, to muszę się podnosić. W nocy spałem tylko na siedząco.
Lekarz: Kiedy zaczęły się te objawy?
Pacjent: Tak narastało od kilku dni, ale od wczoraj jest naprawdę źle. Nawet po schodach nie wejdę. I czuję się taki… opuchnięty.
Lekarz: Widzę, że rzeczywiście nogi są mocno obrzęknięte. Brzuch też trochę napięty. Ważył się pan ostatnio?
Pacjent: Tak, waga mi skoczyła – trzy kilo w tydzień.
Lekarz: Dobrze, posłucham teraz pana płuc. Proszę oddychać głęboko… Słyszę rzężenia nad dolnymi polami – to potwierdza duszność z zaleganiem płynu. Proszę jeszcze pokazać leki – rozumiem, że bierze pan furosemid?
Pacjent: Tak, ale nie zwiększałem dawki. Brałem wiec jak zawsze – rano jedną tabletkę.
Lekarz: W porządku. Spójrzmy teraz na wyniki… Sód – 124, osmolalność osocza – 260, czyli hiponatremia hipotoniczna. Mocz zagęszczony – osmolalność 480, sód w moczu bardzo niski – 12. BNP bardzo wysokie, mocznik i kreatynina lekko podbite. Dziękuję, panie Tadeuszu – wszystko wskazuje na zaostrzenie niewydolności serca. Zajmiemy się panem.
Lekarz 2: Okej, to rozumiem, że tu mamy klasyczny przypadek hiponatremii hiperwolemicznej?
Lekarz 1: Dokładnie. Pacjent w rzeczywistości jest „zalany”, ale z uwagi na niski rzut serca i słabe ukrwienie tkanek jego organizm zachowuje się, jakby był odwodniony.
Lekarz 2: Czyli organizm „nie widzi” tej wody? Mimo że pacjent ma obrzęki, zastój w płucach, wodobrzusze, duszność? Ciekawe.
Lekarz 1: Tak. I właśnie stąd bierze się hiponatremia – nie przez utratę sodu, tylko przez nadmiar wody.
Lekarz 2: Bingo. To mechanizm typowy nie tylko w niewydolności serca, ale też w marskości wątroby, zespole nerczycowym czy niewydolności nerek. A leczenie?
Lekarz 1: Podstawą jest ograniczenie podaży płynów – zwykle 1–1,5 litra dziennie. Do tego zwiększamy dawkę diuretyków pętlowych, jak furosemid – czasem podajemy go we wlewie ciągłym. I oczywiście monitorujemy: diurezę, wagę, objawy kliniczne.
Lekarz 2: A co z sodem?
Lekarz 1: Korekcja sodu powinna być stopniowa. Zbyt szybka może być groźna – ryzyko mielinolizy mostu. Najpierw jednak trzeba zająć się przyczyną i trochę „odcedzić” pacjenta.
Lekarz 2: Mieliśmy jeszcze trzy słowa powiedzieć o mielinolizie mostu!
Lekarz 1: Mhm.
Lekarz 2: Może to być powikłanie naszych działań, czyli zbyt gwałtownego wyrównywania sodu. Dochodzi do demielinizacji neuronów środkowej części mostu. Objawy rozwijają się w ciągu kilku dni, są naprawdę poważne i skończyć się mogą porażeniem czterokończynowym, a nawet zespołem zamknięcia - w którym pacjent nie może poruszać mięśniami w ciele, a pozostaje świadomy. Śmiertelność jest bardzo wysoka.
Lekarz 2: Trochę tego było…
Lekarz 1: To prawda. No to dobrnęliśmy do końca. Trzy przypadki, trzy różne mechanizmy, jeden wspólny mianownik – hiponatremia.
Lekarz 2: I jak się okazuje, samo stężenie sodu to dopiero początek. Bez osmolalności i oceny stanu nawodnienia błądzimy po omacku.
Lekarz 1: Dokładnie. Ale mam nadzieję, że dzięki tym scenkom i przykładom słuchacze poczuli, że da się to rozgryźć – krok po kroku.
Zawsze oceniaj osmolalność osocza – niskie stężenie sodu nie zawsze oznacza hiponatremię hipotoniczną.
Hiponatremię hipotoniczną dzielimy na trzy typy: hipo-, izo- i hiperwolemiczną – na podstawie oceny nawodnienia.
W ostrych przypadkach z objawami neurologicznymi (np. drgawkami, śpiączką) – podaj 3% NaCl, ale korekcja sodu nie powinna przekraczać 8 mmol/l/24 h (6 mmol/l u pacjentów wysokiego ryzyka).
Leczenie zawsze dobieraj do przyczyny, a nie do wyniku – płyny izotoniczne, ograniczenie podaży wody, diuretyki czy odstawienie leków zależą od typu hiponatremii.
Szczeklik A. (red.). Interna Szczeklika 2024. Medycyna Praktyczna.
Verbalis J.G., Goldsmith S.R. et al. Diagnosis, Evaluation, and Treatment of Hyponatremia: Expert Panel Recommendations. Am J Med. 2013;126(10 Suppl 1):S1–S42.
https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/20420188231197921
UpToDate: Hyponatremia in adults: Evaluation and diagnosis; Treatment of hyponatremia.
Inspektor Danych Osobowych: Justyna Jurkowska, dpo@bethink.pl
Firma wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000668811. Kapitał zakładowy: 31200 zł.
© Bethink sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.