Żeby wiedzieć jak budować relację, warto najpierw zastanowić się w jakim celu ją budować? Lekarze uczą się, że to ważne, by mieć dobre relacje z pacjentami i często pytają o sposoby i skuteczne narzędzia. Równocześnie zachęceni do zastanowienia się nad znaczeniem i celem relacji, są z reguły zaskoczeni samym pytaniem. Po co zatem inwestować siły i czas w budowanie relacji z pacjentem, którego zobaczę pewnie tylko raz? Przecież jestem chirurgiem, diagnostą, widzę pacjenta tylko kilka minut…

Myślę, że tematowi relacji z pacjentem warto przyjrzeć się w pierwszej kolejności ze strony jej celu i obustronnych korzyści, ale też pojawiających się zarówno u studentów, jak i praktyków wątpliwości dotyczących regulacji bliskości w relacji z pacjentem. Czy zatem dobra relacja musi być bliska i przyjacielska?

Czy będąc ciepłym i empatycznym wobec pacjentów nie narażam się na to, że wejdą mi na głowę? Może lepiej trzymać pacjentów krótko i być asertywnym? Czy będąc wyrozumiałą i łagodną nie stracę autorytetu, a pacjenci nie wejdą mi na głowę?

Dobry kontakt z pacjentem, a proces leczenia.

Warto zadbać o dobry kontakt z pacjentem, bo ma to bezpośrednie przełożenie na proces diagnozy i skuteczność leczenia, a więc najzwyczajniej w świecie opłaca się lekarzowi.  Z kolei poczucie własnej efektywności daje satysfakcję, a ta jest paliwem do dalszej pracy i chroni przed wypaleniem.

Dobra relacja, to taka, która wspiera i leczy. Zarówno w psychoterapii, jak i w kontekście medycznym relacja, a zwłaszcza jej jakość, jest sama w sobie czynnikiem leczącym. Dobra relacja z pacjentem ułatwia pracę lekarzowi. Co może być zaskakujące, dobra relacja sprawia, że pacjenci przychodzą rzadziej do gabinetu.

Jeśli w relacji mogą wysycić pewne potrzeby psychologiczne, wówczas podczas wizyty mogą skupić się na kwestiach merytorycznych. Wysoka jakość relacji ma również przełożenie mniejsze ryzyko pozwów ze strony pacjentów.

 

Kontakt z opieką zdrowotną budzi w pacjentach całe spektrum emocji: od lęku, rozczarowania i złości, po smutek, nadzieję radość i ulgę.

To oczywiste, bo przecież pacjent powierza lekarzom swoje zdrowie i życie. Musi się odsłonić, skonfrontować się z własną zależnością od czyjejś pomocy, kompetencji czy dostępności. Przeżywa dużo niepewności związanych z objawami, ale też procesem diagnozy i leczenia. Prócz stresu choroby, może być zagubiony i nieufny. Może odczuwać dużo wstydu i poczucia winy.

Czego wówczas potrzebuje? Oczywiście wrócić do zdrowia! A w kontakcie z lekarzem? Poczuć się bezpiecznie, mieć nadzieję, zrozumieć, co się z nim dzieje i czego oczekiwać. Pacjent chce wiedzieć, w jakim celu ma wykonać badania i poddać się reżimowi leczenia. Potrzebuje kogoś, kto go dostrzeże, zrozumie, pomoże, nada sens często znaczącym zmianom w życiu związanym z leczeniem czy rehabilitacją.

Relacja z pacjentem – bezpieczeństwo i zaufanie.

Pacjent, który czuje się bezpiecznie w kontakcie z lekarzem, będzie skupiony na problemie i opcjach rozwiązania, a nie na tym, czy i jak lekarz go oceni, czy go zaakceptuje, jak ma „zdobyć” np. skierowanie, szybszy termin, potwierdzenie diagnozy etc.

Często pacjent przychodzi do gabinetu z własną koncepcją choroby i leczenia. Zaufanie do lekarza pozwala przyjąć i uznać profesjonalny punkt widzenia. Inaczej ujmując, pacjent nie musi stosować zachowań wymuszających, uników, gier i podchodów. Wizyta zajmuje wówczas mniej czasu i pochłania mniej energii.

Pacjent mający dobry kontakt z lekarzem powie mu więcej, przekaże prawdziwe informacje (nie będzie unikał trudnych tematów z obawy przed oceną czy skarceniem). W przypadku wielu przewlekłych chorób, często trudno utrzymać pacjenta w długofalowym leczeniu. Np. w terapii osteoporozy obserwujemy szybki spadek wytrwałości w stosowaniu się do zaleceń lekarskich. Pacjenci niechętnie trzymają się reżimu leczenia.

Jednak w sytuacji, gdy lekarz stworzy przestrzeń, w której mogą otwarcie powiedzieć o swojej niechęci, frustracji i zamiarze odstąpienia od farmakoterapii, wówczas blisko 40% chorych decyduje się kontynuować leczenie. To dlatego, że dobry kontakt z lekarzem pozwala pacjentowi przedyskutować i negocjować taki sposób leczenia, który będzie dla niego dostępny i akceptowalny.

Pacjent, który czuje się komfortowo i bezpiecznie w kontakcie z lekarzem, będzie bardziej zaangażowany w proces leczenia. Jeśli zrozumie i uzna cel leczenia, bardziej skłonny do wzięcia odpowiedzialności za swój udział w powrocie do zdrowia.

Niezależnie, czy myślimy o leczeniu długoterminowym, czy o jednorazowym kontakcie z pacjentem, zadbanie o relację przynosi korzyści obu stronom. Ułatwia pracę i przyspiesza proces zdrowienia, poprawia jakość życia.

Zadbanie o relację wymaga uważności i empatii.

Te dwie umiejętności nie są cechami wrodzonymi, a kompetencjami, które możemy ćwiczyć i rozwijać. Wbrew pozorom są oparte w większym stopniu na intelekcie niż emocjach. W drugiej części artykułu dowiecie się jak budować dobrą relację i jak sterować własnym zaangażowaniem po to, by kontakt z pacjentem był praktycznym narzędziem w pracy lekarza.


O autorce:

Dr Nadia Kruszyńska, specjalistka psycholożka kliniczna, psychoterapeutka, wykładowczyni w Katedrze i Zakładzie Medycyny Rodzinnej UMed w Poznaniu